Forum Napiszemy   Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Opowiadanie- Moja przygoda ze Świętym Mikołajem
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Odpowiedz do tematu    Forum Napiszemy Strona Główna » Wasza twórczość literacka / Opowiadanie Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Opowiadanie- Moja przygoda ze Świętym Mikołajem
Autor Wiadomość
Graphoman
Minister wielki koronny



Dołączył: 29 Sie 2008
Posty: 1888
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: mężczyzna

Post
Ścierwo i beznadzieja.
I o dziwo nie chodzi mi o Harry'ego Pottera(chociaż o niego też trochę).

Przymuszanie kogokolwiek do robienia czegokolwiek jest głupie. A zmuszanie do czytania to globalna głupota.
I niech to się tylko na przeczytaniu zakończy. Ale dalej jeszcze sprawdzają z treści i takich totalnych pierdół, że się niedobrze robi.

Jak miał na imię krewny trzeciego stopnia od strony ciotki, brata, chrzestnego ojca, biorąc pod uwagę ponowne ożenki wdów, Maćka z Bogdańca.
Co to za pytanie? Kogo to obchodzi?
Książki nie służą do katowania młodzików, a do niesienia wiedzy i przyjemności czytania.
Bo "Krzyżacy" są po prostu fajni, właśnie się biorę za ich czytanie. Lux ma już chyba ich za sobą.
A swego czasu sądziłem, że to najgorsze zło świata. Bo mi czytać kazali.

Więc proponuję rokosz. Zbiorowy bunt.
Sprzeciwmy się choremu reżimowi niedouczonych nauczycieli i przygłupich, trolo-mózgich ministrów.
Na bój, Polacy, na bój uczniowie wszelkich krain!

Czy...
Jakoś tak.
Poniosło mnie;D

Ale testy, czy omawianie lektur to głupota...



Żeby nie było totalnie off-top'owo.
Większość, jeśli nie wszystkie błędy zostały zapewne wytknięte przez Fasolettiego(świetna robota), więc nie ma co tego dublować.
Powiem tylko, a właściwie to powtórzę się - sporo niezręcznie, lub zupełnie błędnie użytych zwrotów.
Piszesz mniej-więcej tak, jak mówisz. To jest jednak zupełnie inny styl, trzeba się tego zwyczajnie nauczyć.
Więc czytaj. Czytaj dużo, obserwuj jak autorzy konstruują zdania, jak budują porównania, opisy, dialogi, jak prowadzą akcję, jak składają słowa i literki do kupy, tworząc coś genialnego.
A potem uszczknij trochę tej wiedzy i użyj w praktyce.
Czyli to, co zawsze powtarzam:

czytaj, czytaj, czytaj, czytaj, czytaj, czytaj, pisz, pisz, pisz, pisz, pisz, pisz, czytaj, czytaj, czytaj, czytaj, czytaj i jeszcze trochę popisz.

Koniec mojego nędznego wywodu.
Dziękuję za czytanie, wszystkich zmarłych w trakcie czytania - przepraszam i obiecuję złożyć różę na ich grobie;)


Post został pochwalony 0 razy
Czw 21:05, 11 Sie 2011 Zobacz profil autora
Gość







Post
YoungWriter napisał:
Ścierwo i beznadzieja.


Yyyy... nie wiem czy to odnośnie tekstu, czy off topu Razz. Przeczytaj Krzyżaków! Najfajniejsza jest bitwa na końcu.

A co do lektur obowiązkowych - no dobrze panie YoungWriter. Możemy panu oszczędzić sprawdzania wiedzy w zakresie kanonu lektur. Sądzimy także, iż jest pan na tyle oczytany, że da sobie pan sam radę i oczywiście zna pan wszystkie książki, jakie mogą wystąpić na egzaminie na końcu klasy podstawowej/gimnazjum/szkoły średniej.

Nauczyciele męczą nas, żebyście zdali. Lepiej atakuj tych, co układają takie testy, a nie nauczycieli. Ja swoją polonistkę lubię mimo, że tak szczegółowo sprawdza kto czytał lekturę. Ale robi to, żebyśmy matury pozdawali. A pamiętam jak nam odpuściła "Nad Niemnem" i tylko fragmenty czytaliśmy. Jak zobaczyłem do tych rozległych opisów to czaszka mi dymiła...

@ Young

Mam wrażenie, że chcesz pełnić rolę takiego biczownika na tym forum. Razz Nadal pamiętam twój pieroński pogrom.
Czw 21:51, 11 Sie 2011
Gość







Post
Cytat:
Większość, jeśli nie wszystkie błędy zostały zapewne wytknięte przez Fasolettiego


Nie wszystkie. Nawet nie nie większość, bo tylko gdzieś do połowy wytykałem Razz
Ale dzięki za docenienie.


Co do lektur, to ja tez nie cierpiałem ich w szkole czytać. I miałem dokładnie takie samo podejście jak wy. Że te książki są głupie, bo TRZEBA je przeczytać i bo KAŻĄ. A teraz, kiedy już nikt mnie nie zmusza, z własnej woli sięgam po niektóre z nich, nawet te, za które w szkolnych latach za żadne skarby bym się nie chycił. Cóż, młodość, ta szkolna, ma to do siebie, że się człowiek buntuje, bo to musi, tamto musi, tu zadanie domowe, tu lektura... Trzeba przez to przejść i tyle, zobaczycie, że za kilka(naście) lat sami wrócicie do tych książek.
Czw 22:06, 11 Sie 2011
Graphoman
Minister wielki koronny



Dołączył: 29 Sie 2008
Posty: 1888
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
Płeć: mężczyzna

Post
Cytat:
Nauczyciele męczą nas, żebyście zdali

Po pierwsze nie rozumiem dziwnego przejścia z "nas" na "was", ale w porządku;)

I tak, zgadzam się. Potrzebne to jest, żeby zdać maturę.
Ale co Ci daje matura? Przepustka na studia. To z kolei przepustka do nudnego życia w wielkiej korporacji.
Na studiach, w większości przypadków się już nie uczy. Zalicza się egzaminy.
Nie mówię nic nawet o wcześniejszych szkołach. Liceum - 90% bezużytecznego materiału.
Gimnazjum - blisko 100%.
Podstawówka - pierwsze dwa-trzy lata - konieczność. Dalej - uczęszczalnia, bo nic robić w sumie nie trzeba.

Cytat:
Trzeba przez to przejść i tyle, zobaczycie, że za kilka(naście) lat sami wrócicie do tych książek.


To był w sumie mój punkt... nie napisałem tego? Gdzieś tam było... mniejsza.
Myślę podobnie - większość, a przynajmniej niektóre książki klasyków przyciągną wcześniej, czy później myślących, ciekawych ludzi.
Debilów, których niestety jest większość to nie ruszy, więc po co ich do czegokolwiek zmuszać?
Niech sobie żyją spokojnie, od siódmej do czwartej, wrócą do domu i wgapiają się w TV do nocy, aż zasną, by rano wstać i znów zapieprzać w robocie.
Nie mówię, że praca jest zła. Nie mówię, że niechęć do książek jest taką okropną rzeczą(no, może troszkę).
Ale beznadzieja w życiu? Brak celu? Brak pasji? Brak chęci wiedzenia więcej i więcej?
Nie, dziękuję...

Wyszło, że jestem górnolotnym buntownikiem, który nie wie co to życie.
To trzecie się zgadza, jeszcze pewnie nie wiem, co to życie. Reszta raczej nie...


Jeszcze coś tu było...

Cytat:
@ Young

Mam wrażenie, że chcesz pełnić rolę takiego biczownika na tym forum. Nadal pamiętam twój pieroński pogrom.


Serio jestem takim tyranem?
Ja po prostu raczej nie lubię kręcić i w bawełnę owijać. Mówię co myślę o danym tekście/sprawie/czymś tam innym.
A że czasem wychodzi ostro, to myślę, że w miarę OK. Bo tutaj większość ludzi taka potulna, miła i mięciutka jak baranki po łące hasające.
Czasem trzeba takiego nowicjusza, za przeproszeniem, w ryj pieprznąć, to się obudzi, zobaczy, że piękna łączka, to w rzeczywistości wytrawiona ogniem jałowa ziemia.
Z tym że nie chcę nikogo obrażać, ani na całe życie dołowaćWink Jeno uchylić rąbka tajemnicy rzeczywistości;)

Cholera, Utopia mi się przypomina...

Koniec pierniczenia.
Idę sobie!


Post został pochwalony 0 razy
Pią 6:24, 12 Sie 2011 Zobacz profil autora
Lux
Gość






Post
Cytat:
I tak, zgadzam się. Potrzebne to jest, żeby zdać maturę.
Ale co Ci daje matura? Przepustka na studia. To z kolei przepustka do nudnego życia w wielkiej korporacji.


Inaczej jeszcze. Jeśli tak lubi kto lektury (albo uważa je za konieczność), to możliwe, że skończy na studiach humanistycznych. Po tym nie ma roboty, o korporacji nie ma co marzyć. Supermarket i wykładanie towaru. Dlatego kto mądry i na studiach życie opiera, olewa lektury, uczy się matmy, idzie na kierunek techniczny (ewentualność biol-chem i medycyna). A jeśli kto chce czytać, czyta na własną rękę. Mądrego człowieka do czytania zmuszać nie trzeba.

To w sumie odnośnie Twojego posta, Virien.
Pią 10:41, 12 Sie 2011
Gość







Post
Ale, żeby dostać się do lepszych szkół i zyskać większą ilość punktów, trzeba czytać. Taka dola. Niektóre lektury są nawet fajne, a inne są prawdziwą makabrą...
Pią 12:29, 12 Sie 2011
Gość







Post
Tutaj prawdziwa dyskusja się toczy. Nie powiem- jest niezmiernie ciekawa. : ) Również postaram się sięgnąć po ,,Krzyżaków'' : ]
Pią 12:42, 12 Sie 2011
exturio
Nowicjusz
Nowicjusz



Dołączył: 13 Cze 2011
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: mężczyzna

Post
Niektóre szkoły wprowadziły HP jako lekturę dodatkową. Na tej samej zasadzie mój młodszy brat będzie w przyszłym roku przerabiał coś Sapkowskiego (w pierwszej klasie liceum).
Wybaczcie offtop.

Pozdrawiam,
-exturio


Post został pochwalony 0 razy
Wto 17:15, 16 Sie 2011 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum Napiszemy Strona Główna » Wasza twórczość literacka / Opowiadanie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin